wtorek, 30 lipca 2013

#15. Liam


Od Autorki : przepraszam za jakiekolwiek błędy , ale imagin był pisany na tablecie. który automatycznie poprawia błędy, przez co czasami wychodzą zupełnie inne wyrazy :)
Nie miałam na niego w ogóle pomysłu i szczerze mnie samej się nie podoba. Zaczęłam pisać, ale mój głupi program do pisania nie zapisał moich wypocin , przez co musiałam zacząć od nowa, dlatego w wersji którą publikuje jest pominiętych wiele szczegółów.


- Co robimy ? - Zapytał mnie Liam.
- Nie wiem. - Zapewne teraz wzruszyłabym ramionami, ale moja głowa spoczywała na klatce piersiowej mojego chłopaka, a jego silne ramiona oplatały mnie w talii.  
- [t.i] jesteś na mnie zła ? - Jestem aż tak pprzewidywalna ?
- Nie. - Skłamałam.
- Czyli jesteś. 
- Nie jestem.
- [t.i] proszę nie okłamuj mnie. 
- Ty też mnie okłamałeś. - Moje oczy niebezpiecznie się zaszkliły, a  jego ramiona mocniej się zacisnęły wokół mnie. 
- Kochanie...
Wyrwałam się z jego uścisku , po czym ślamazarnym krokiem wspięłam się po schodach, a następnie trzasnęłam drzwiami od sypialni. Wiedziałam, że to kwestia czasu, zanim Liam do mnie przyjdzie. Czy byłam zła ? I to jeszcze jak. Wiedziałam , że chłopak wcześniej czy ppóźniej będzie musiał jechać z zespołem. Więc wypadałoby się zastanowić do jakiego stanu doprowadziło mnie to, że Liam doskonale znał datę wyjazdu i postanowił się nią ze mną podzielić , tydzień przed tym wydarzeniem. Moja furia była wywołana tym , że nieraz go pytałam kiedy wyjeżdża i za każdym razem słyszał am nie wiem. Bolała mnie świadomość , że mnie okłamał i nie wiedziałam dlaczego. Myślał am, że rozmowę o zaufaniu mamy za sobą.  Było mi ciężko , bo kolejna trasa oznaczała 6 miesięcy rozłąki, a jedyny sposób na porozmawianie ze sobą to telefon. 
- Skarbie. - Usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi, a już po chwili obok mnie siedział on. Chwycił moją dłoń, splatając nasze palce . Mimo, że chciałam go odtrącić , nie ppotrafiłam. Wiedziałam, że go tym zranię , ale czy chciałam zniżyć się do jego poziomu.
- Dlaczego mi nie powiedziałeś ?
- Gdybym powiedział Ci wcześniej coś by to zmieniło ?
- Tak , zmieniłoby. - Włożyłam w to zdanie najwięcej jadu. - Liam, ty nic nie rozumiesz. Okłamałeś mnie , nigdy tego nie robiłeś. Oddalamy się od siebie. Kochasz mnie jeszcze ?
- [t.i] oszywiście, że Cię kocham, nigdy naumyślnie bym Cię nie skrzywdził. Gdybym powiedział Ci wcześniej, przez ostatni czas , ciągle byś o tym myślała i się dołowała. Kochanie, przepraszam, że Cię okłamałem, nie wiedziałem , że tak zareagujesz. Kocham Cię , jeśli sądzisz , że się oddalamy , przez moje zachowanie , to dlatego, że nie wiedziałem jak Ci to powiedzieć...
- Och , zamknij się już ! - Przytuliłam się do niego, a już po chwili poczułam delikatne pocałunki na swojej szyi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz