środa, 3 lipca 2013

#10. Louis



Od Autorki : Jeśli chcecie mieć wpływ na to z kim piszę imaginy, głosujcie w ankietach :)


Ona była grzeczna, a on raczej był ... niegrzeczny ? Może właśnie dlatego tak ją do niego ciągnęło ? Mieszkali parę metrów od siebie, dlatego często na siebie wpadali. Umawiał się z innymi dziewczynami, nigdy z takimi jak ona, ale to ona właśnie była śliczna, spokojna, poukładana. Po kilku tygodniach wspólnych powrotów ze szkoły, zaczęła czuć do niego coś więcej. On chyba też. Był chorobliwie o nią zazdrosny, mimo że miał dziewczynę. Odkąd zaczął z nią rozmawiać, wzrosło zainteresowanie nią w szkole. Miała powodzenie u chłopaków, ale wolała właśnie jego. Powiedziała mu o swoich uczuciach, a on natychmiast zostawił swoją dziewczynę dla niej. Miała wyrzuty sumienia, to nie było wobec tamtej w porządku. Dzięki niemu przestała się martwić, to Tommo zapewniał ją, że między nimi już dawno się nie układało . "Teraz tylko ty się liczysz". Do dziś pamięta te słowa.

Wyszła ze szkoły wiążąc jeszcze szalik. Kiedy dochodziła do furtki, zauważyła, że stoi z kumplami. Trzymał w dłoni śnieżkę i momentalnie uśmiechnął się na jej widok. 
-Nie waż się!- Krzyknęła w jego stronę.
-Bo co? Zapytał z szelmowskim uśmiechem. Złapał ją i przyciągnął do siebie tak blisko, że wymieniali oddechy.
-Proszę?- Zrobiła smutną minę. Już myślała, że ją pocałuje, gdy nagle znalazła się na ziemi, ze śniegiem na twarzy. Było cholernie zimno! Usiadł na niej okrakiem i śmiał się w najlepsze.
- Złaź ze mnie!- Warknęła.
-Oj, nie denerwuj się tak. Złość piękności szkodzi.-  Wciąż się śmiał.
-A jak zachoruję?- Zapytała smutno. Spoważniał i powiedział cichutko.
- To będę Twoim osobistym lekarzem.- Nachylił się do pocałunku. Jakie było jego zdziwienie, gdy na ustach poczuł zimy śnieg. Zwaliła go z siebie i pognała pędem do samochodu, w którym czekała jej siostra. Spojrzał na nią wnerwiony i pogroził palcem. Wysłała mu buziaka. We wstecznym lusterku widziała, jak się śmiał.
- Mówiłam, że będziesz przez niego cierpieć. - Zachichotała jej siostra.
- Mówiłaś , a ja jak zwykle nie słuchałam. - Puściła jej perskie oko i wróciła do spoglądania na spadający śnieg.
Wzięła do ręki swój telefon i odczytała wiadomość  , którą dostała kilka sekund wcześniej.
"Uciekłaś, ale i tak Cię kocham." - Uśmiechnęła się do ekranu telefonu, po czym szybko odpisała.
"Wiem to. "


2 komentarze: